czwartek, 24 maja 2012

po.


Pani Basia po wypadku straciła pamięć. 
Od tamtego momentu istniała dla niej tylko powypadkowa rzeczywistość, nie było żadnego PRZED. Czasami, zdarzało się, że zasypiała na długo - wtedy nie było, żadnego PO. Równie dobrze mogła pochodzić z nicości. A zawsze tak chętnie wspominała smutną, zabitą dechami wieś pod Tarnowem, dzieciństwo podczas wojny. Z pewną nostalgią mówiła o tym, że gdyby nie komuna to pasłaby krowy. Bądźmy jednak szczerzy - Pani Basia właśnie do tego się nadawała.
Najpierw Niemcy oszukiwali dzieci pisząc na świadectwach "sehr gut" klasowym głupkom. Później komuniści, wyrżnąwszy w pień resztki inteligencji, spotworzyli nowotwór - chłoporobotnika. Pani Basia była jedną z wielu ich ofiar. Ale czy to jej wina, że nie urodziła się paręnaście lat wcześniej, z szansą pozostania w "prostym wiejskim ludzie"?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz