z lektur nocnych: stocz ze mną wojnę a będziesz zwycięski
każdego dnia będziesz zwycięski
i każdego dnia pokonany gdy przywołam na pomoc umarłych
to moje ulubione zajęcie przywoływanie zmarłych
i nie znam innego pośród dni moich (...)
każdy mój dzień naznaczony i każdy świt policzony
na zatracenie duszy nigdy nie dowiem sie jak było naprawdę
(przecież zmarli tylko smutno patrzą a
ich dusze proszą o zmiłowanie nas
niewierzących w życie pozaziemskie)
czy chłód jest faktem a dłonie anioła stają się
nieznośnie realne panowanie nad mięsem ciała jak zawsze
niemożliwe
boleśnie wcina się w świadomość
akt śmierci ostatnia konieczna rola
jedyna prawdziwa pośród masek
dziś: umarła przychodzi nieproszona z brakiem miłości
na twarzy której nie ma bo istnieje pozagrobowo
mówię do niej szeptem mówię do niej
najczulej błagam o prawdę żywą
nawet
za stracenie duszy nigdy nie dowiem sie jak było
naprawdę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz