sobota, 31 marca 2012

zeszyt rymów


choć nie mam historii osiedlowej na smutną nutę
mam w sobie, rzeknę, młodzieńczą butę
zeszyt rymów po brzegi pełny
zeszyt uczuć zamienionych w litery
nie biorę udziału w jednego wiersza turniejach
moim marzeniem jest być jak Peja
mistrzem fristajlu zostanę być może
i będą tańczyły obok mnie dziewczęta hoże
mistrzem w rymowaniu, tak mówię
a wy kliknijcie 'to lubię'

sobota, 17 marca 2012

nic tak ohydnie nie szczeka jak sfora moich rodaków


W 1891 pisała: "nic tak ohydnie nie szczeka jak sfora moich rodaków."

Gabriela Zapolska w 1889 wyjechała do Francji. Opuściła Polskę skompromitowana jako aktorka (krytycy załamani byli "monotonią jej głosu"), skompromitowana jako pisarka (oskarżona o plagiat w Małaszce, dotknęła tabu na temat cielesności kobiet i wykorzystywania młodych służących w Kaśce Kariatydzie), w końcu - skompromitowana jako kobieta (umarło jej dziecko, rozwiodła się, zmieniła nazwisko, bo wyrzekła się jej rodzina, miała za sobą próbę samobójczą.) Rodacy zmieszali ją z błotem jako moralnie zgniłą, środowiska artystyczne nie doceniły i odrzuciły; w listach z Paryża będzie obsesyjnie powtarzała zdanie "za co mnie tak sponiewierano?" Jej stosunki do ojczyzny były ambiwalentne: chciała wrócić, pozbyć się poczucia bezdomności, przestać być jak "wygnane szczenię" i jednocześnie jak litanię powtarzała: "Boże, uchroń mnie od powrotu!" Wraca do kraju w 1895. Jej powrót to triumf: autorka Menażerii ludzkiej, kilku powieści, felietonistka i korespondentka paryska, aktorka Théâtre Libre Antoine'a oraz konkurencyjnych do niego scen nienaturalistycznych.

Paryż był jej potrzebny - mógł zmyć piętno potworności i ekscesu. Rozluźniwszy kontakty z polską emigracją, mogła pozwolić sobie na wnikliwe poznanie środowisk artystycznych. Poza granicami stała się Ja, które wybierało i konstruowało siebie; stała się podmiotem, który przezwyciężył kryzys konieczności przynależności z urodzenia. Rok przed wyjazdem z Francji pisała:
" Przez cztery lata tutaj nauczyłam się czuć, myśleć, patrzeć na świat, sztukę, ewolucję społeczną, dążenia i cel istnienia, słowem, stałam się człowiekiem! Czym byłam poprzednio? Maszyną bezrozumną, podaną woli wiatrów i woli moich wydawców".