sobota, 30 kwietnia 2011

myśli odklejają się same, bezsilnie patrzę jak płyną z wiatrem, jak chowają się do siatek i kieszeni, bezosobowych ciał mijających mnie codziennie. idźcie, niewierne, służcie jako podstawka do piwa, jako sposób na tani podryw. idźcie do bezrozumnych, im przyda się złudzenie refleksji.
pozwólcie mi nie myśleć co będzie kiedy ręce odpadną od wierszy.

środa, 6 kwietnia 2011

kogoś z kim chcę być zawsze. nie - do końca życia, nie - dopóki śmierć nas nie rozłączy. ZAWSZE. w swoich kolejnych wcieleniach, niebytach, życiach pozaziemskich - zawsze.